środa, 22 marca 2017

What a Spice

Cześć kochani :) 
Obiecałam Wam dziś nowy makijaż i trochę mnie z nim poniosło :D Zajął mi ok. 2 godziny a po pół godziny go zmyłam, logika, haha :D Ale zaraz szliśmy na spacer i po rowery więc tak nie wypadało.
Znów mam dla Was dwie wersje kolorystyczne ust, która bardziej się Wam podoba?





Makijaż twarzy:

- wygładzająca i matująca baza pod makijaż Ingrid Make-up Base
- kryjący korektor Catrice Camouflage Cream
- podkład Revlon Colorstay nr 220
- rozświetlający korektor Rimmel London Wake Me Up
- bronzer Miss Sporty Tan Up Your World Bronzer powder 010 Hawaiin Flower
- róż 01 i rozświetlacz Diamond Illuminator Wibo




Makijaż brwi: 

- konturówka do oczu Lovely w odcieniu brązu
- matowy cień do powiek Inglot nr 304



Makijaż oczu: 

- baza pod cienie Artdeco 
- pomarańczowy i zielony cień do powiek z paletki Make-up Revolution Mermaids Forever
- cień do powiek Inglot z kolekcji What a Spice nr 296
- pojedynczy, czarny cień do powiek Oriflame 
- czarna kredka do oczu Love Color
- tusz do rzęs Eveline Cosmetics Extension Volume Proffesional Make-up
- rzęsy Ardell Demi Wispies





Usta: 

- płynna matowa pomadka Lovely Extra Lasting nr 2 + fioletowy cień do powiek z paletki Make-up Revolution Mermaids Forever
- matowa szminka do ust Golden Rose Velvet Matte nr 01




Miłego wieczoru :) 



wtorek, 14 marca 2017

Sea

Dobry wieczór kochani :) Dziś miałam troszkę wolnego czasu, więc postanowiłam wykorzystać go jak najlepiej i zrobić nowy makijaż. Mamy piękną pogodę, która na mnie dziś wpłynęła i jest mega kolorowo. Chciałabym Wam pokazać, że niebieski wcale nie musi być tandetny i można zrobić nim coś ciekawego.



Do wykonania makijażu użyłam paletki od Make-up Revolution Mermaids Forever. Jest ona przepełniona pięknymi kolorami a ich pigmentacja jest wspaniała. Użyłam kolorów takich jak: Sea, Waves, Splash, Whale, Pretty i Magic. Świetnie to wygląda po ich połączeniu :) I o dziwo nie ma tu ani grama brązu. Totalne szaleństwo! 



Czarną kreskę zrobiłam kredką Love Colour i utwardziłam czarnym cieniem, a na linii wodnej zrobiłam to samo :) Rzęski to Ardell Demi Wispies, moje ulubione. 



Mam dwie propozycje szminkowe. Sam makijaż oczu to istne szaleństwo, a z połączeniem pierwszej propozycji jest aż wariacko. Dla mnie osobiście za odważnie i wolę lżejszą wersję. 
Pierwsza szminka jest od Avon, piękna, matowa śliwka o nazwie Berry Blast, a druga od Freedom kolor 112 Sonner or Later, czyli nudziak wpadający lekko w róż. 





piątek, 3 marca 2017

Ogniste oko

Hej kochane :) Ja korzystam z urlopu i mam dla Was dziś makijaż. Jest już marzec, a z jego przyjściem nadeszła nowa motywacja. Coraz bliżej wiosny, pogoda jest różna ale człowiek wewnętrznie czuje się już lepiej. Ja mam wrażenie jakbym zrzuciła z siebie jakiś ciężar i w pewnym sensie tak jest. Wy też tak macie? Wszyscy wynurzają się ze swoich domów, widać więcej rowerów, spacerowiczów, ludzi myjących okna po zimie lub balkony. Zauważyłam, że wszyscy mają lepsze humory, są pełni życia i chociażby częściej się uśmiechają. Jest dość sympatycznie :)




Z makijażem troszkę zaszalałam, bo nie jest to coś nudnego, codziennego :) Najbardziej pochłonął go ognisty pomarańczowo-czerwony odcień z paletki Make-up Revolution Mermaids Forever. Paletkę mam od niedawna i zakochałam się w jej kolorach. Na instagramie pokazywałam Wam swatche ale i tutaj wrzucę zdjęcie dla przypomnienia. Do tego odcień śliwki od NYX i  oczywiście nie mogło zabraknąć brązu.




Czarna kreska zrobiona jest miękką kredką z Love Colour i tą samą obrysowałam linię wodną. Aby ją utwardzić pociągnęłam ją jeszcze czarnym cieniem Oriflame. Polecam ten zabieg jeśli chcemy aby się nie rozmazała i dłużej utrzymała :)



Na oczach mam rzęsy których nie lubię i  nie polecam. Są to rzęsy z Rossmanna za ok. 15 zł. Bardzo sztucznie wyglądają na oczach, są za długie i sztywne, a przez to ciężko je przykleić. W opakowaniu wyglądają dobrze i to mnie skusiło. 
Lepiej kupić słynne rzęsy Ardell. Na ezebra.pl, dostaniemy je w tej samej cenie.



Na buzi mam podkład Revlon colorstay numer 220, ten z pompką o którym są różne opinie.
Podobno jego formuła zmieniła się wraz z opakowaniem, ja niestety nie miałam starszej wersji, więc nie mogę tego powiedzieć. Ten mi odpowiada i uważam, że jest świetny. Więc serdecznie go polecam.